-Na pewno ? Po tej chwili nie wierze w to wszystko.-Odpowiedziałam i poszłam. Moje uczucie było złe. Poczułam się jakby ktoś mnie już nie chciał nigdy na oczy zobaczyć. Nagle gdy sobie tak o tym myślałam zobaczyłam Jordana-mojego ex. To on złamał mi serce , bo nie chciał już zemną chodzić. Oczywiście nadal się przyjaźnimy .
-Hej Angela, jak tam u ciebie?
-Spoczko. Chyba.
-Coś się stało ?
Nagle zapadła cisza . Dostałam SMS-a pisało tam że jutro Harry będzie u mnie o 7:00. Nagle się spytałam:
-Nie . Przyjdziesz do mnie jutro o 6:50?
-No jasne.
-Ok dzięki. -Poszłam dalej. Czułam że to będzie coś wyśmienitego!
(Uwaga od czasu gdy będzie więcej osób niż dwie będę oznaczała pierwszymi literami imion)
______________________6:50____________________________
Już przyszykowana i wszystko gotowe ! To dziś przyjdzie mój chłopak i ex! Nagle do drzwi zapukał Jordan.
A:Cześć !
J:Hej . Mogę wejść?
A: Tak . Oczywiście .
J: Dzięki. Coś przygotowałaś ? Jakieś danie?
A: Jasne. To
J: Dlaczego dla trzech osób?
Nie musiałam mu odpowiadać , dlatego bo wtedy wszedł Harry.
A:Hej Harry!
H: Hej kochana. Kto to jest?
A: Jordan poznaj mojego chłopaka- Harrego . Harry poznaj mojego ex chłopaka - Jordana .
J:Co to za żul?
H: Przestań się tak odzywać bo dostaniesz !
J: Nie będę się z tobą kłócić .
Nagle gdy gadałam z Harrym Jordan się wściekł i poszedł do dań i dolał majonezu do wszystkich dań . Wiedział że Harry jest na to uczulony (TAK WIEM ŻE NAPRAWDĘ TEGO NIE LUBI)
Nagle Jordan się spytał:
J: To co można już to zjeść?
Nagle Jordan każdemu dał danie .
H:Nie otrułeś go prawda ?
J:Nie .
Nagle zaczęłam wyczuwać w tym majonez. Krzyknęłam :
A:Jordan jak mogłeś dodać tu majonezu!
On tylko się uśmiechnął . Ja widziałam że Harry zaczął puchnąć , nagle gdy miał coś powiedzieć , zemdlał. Jord, bo taka była jego ksywka zaczął się śmiać. Ja nie wiedząc co robić postanowiłam zrobić zadzwoniłam na pogotowie . Tak czy inaczej i tak postanowiłam zrobić usta usta . Gdy już skończyłam przyjechała karetka a za nią telewizja . To ja miałam opowiadać co się stało . Obwiniłam Jorda . Po tym wszystkim też wyproszeniu Jordana zostałam sama. Nikogo nie było. Zawsze było rodzeństwo , ale Anastazja wcześniej miała do zerówki , a Natalka wypadła do Emilki. Nagle do drzwi zapukała Sara:
-Hej . Przepraszam Cię za wczoraj . Powinnam szanować twój związek . Mogę wejść?
-Okej. Przeprosiny przyjęte. Wejdź.
-Nie widzę Harrego. Przecież mieliście dwa tygodnie razem spędzać.
-Tylko że Harry został przewieziony do szpitala .Przez Jorda. Bo Jord dodał do dań majonez.
-Co! Jedziemy do szpitala!-Sara pociągnęła mnie za rękę .
Weszłyśmy do jej auta. Pojechałyśmy do szpitala . Trochę leżało mi na sercu, gdyż to moja wina . Nienawidzę już go! Ten smark jeszcze pożałuje ! Nagle dojechałyśmy . Ja już się bałam spotkania. Nagle wbiegając do szpitala przypomniało nam się że nie znamy numer gdzie on jest. Wbiegłyśmy do byle jakiego pokoju. Dobrze że trafiłyśmy na właściwy. Nagle gdy weszłyśmy Harry powiedział :
Jak dobrze że jesteście.
w trakcie pisania rodzeństwo mi dokuczało więc zrozumcie
My life is one big mistake
sobota, 28 lutego 2015
czwartek, 26 lutego 2015
(3)
-Możesz przestać o niej gadać! Rozumiem że jej nienawidzisz , ale ty też jesteś błędem!
-Ty perfekcyjna lalka Barbie , tak?
-Nie.Uważam się za przeciętną osobę. Nie znasz mnie-nie komentuj.
-Oj tam . Nie odzywaj się.
-Ty tylko u innych widzisz wady. U siebie widzisz tylko perfekcyjność.
-Albo przestaniesz tak mówić lub spotka cię kara.
-Oj jeny! Będziesz mi rozkazywał! Jak się boje!
-Po tobie widać kim jesteś. Okropną smarkulką, wiesz?
- To mój charakter i nie powinien ciebie obchodzić.
Nagle zamknęłam oczy . Postanowiłam o tym nie myśleć. Niespodziewanie Harry mnie pocałował w usta. Musiałam przyznać był to udany pocałunek. Wszystko było by dobrze gdyby nie to że gwałtownie weszła Sara. Krzyknęła :
-Angela ! Mam bilety do kin........a??? Co to ma być!?
Nagle przerwaliśmy pocałunek.
-Panno Saro , poznaj moją nową dziewczynę Angi!
-Angela mówi że jesteś okropny ! Jak w ogóle się nazywasz. Bo wiesz jestem wolna ;) .
-Harry Styles . Pamiętasz mnie czy już nie ?
-HARRY! OMG ! Mogę z tobą być?!!!!!!!
-Mówiłem że mam dziewczynę .
-Angela cię nienawidzi.
-Angi, prawda że mnie kochasz?
-Tak Harry.
-Angela ! On jest mój nie rozumiesz tego!
-Wiedziałem że się wkurzysz. To jest nasz plan żebyś się wkurzyła. Angi i tak mówiła swojej dawnej przyjaciółce Julii czyli mojej siostrze wczoraj że mnie kocha,
-Angelika ! Czy to prawda?
-Tak. Możesz mnie za to nienawidzić. Pisać hejty. Tylko że nigdy nie uda Ci zrobić czegoś żeby związek się rozpadł.
-To zobaczysz , jeszcze twoje życie się rozpadnie.
-Ta chyba śnisz.
-Nie , nie śnie .
Nagle wyszła. W moich źrenicach pojawił się wielki starch. Nagle mnie spytano:
-Wszystko dobrze, kochanie?
-Tak. Chyba tak.
-Spokojnie ona nie da rady. Nie jest silna .
-Ja też jestem silna? Nie wiedziałam.
-Może nie jesteś tak silna . Jesteś silna wewnętrznie .
-Dziękuje za ten komplement.
-Chcesz poznać moich kolegów?
-Oczyw.......iście chyba mogę.
Idąc w stronę parku patrzyłam się na widoki. Moje życie nigdy by się tak nie zmieniło gdy by nie to że jestem osobą bardzo samotną . Nigdy nikt mi nie uświadomił o czymś takim. Nagle z myślenia wyrwał mnie jego głos.
-Poznajcie moją dziewczynę, Angelikę.
-Angi, poznaj Nialla , Zayna , Lousia i Liama.
-To hej chłopacy. Jak tam u was?
-Spoko , a u ciebie-odpowiedział blondyn .
-Jakoś tak . Straciłam przyjaciółkę przez mój związek.
-Nie przejmuj się . Gdyby była twoją przyjaciółką na by nie odeszła.-powiedział Liam.
-Sorry że Ci jeszcze nie powiedziała Angel , ale jesteśmy w zespole - ONE DIRECTION .
-One Direction? Jestem Directioner . Może powiedzieć im czystą prawdę o mnie? Chyba na to czas.
-Tak naprawdę to wiem że tego nie zrozumiesz , ale chodzi o to że Sara to moja kuzynka. Ty mi zepsułeś z nią relacje . Specjalnie mówiłam że to moja koleżanka.
-Okej....
-Dowiedzieliśmy się o sobie czegoś. Czyż to nie prawda?
Nikt się nie odzywał przez chwilę. Zobaczyłam w ich oczach duże zdziwienie. Jakby mnie już nie chcieli. Łza z mojego oka poleciała bardzo .
-Coś się stało, mała? -spytał się Harry.
-Widzę jak zareagowałeś na to - powiedziałam.
Miałam już iść , lecz nagle Harry złapał moją rękę:
-Może źle,ale nigdy Cię nie opuszczę.
-Ty perfekcyjna lalka Barbie , tak?
-Nie.Uważam się za przeciętną osobę. Nie znasz mnie-nie komentuj.
-Oj tam . Nie odzywaj się.
-Ty tylko u innych widzisz wady. U siebie widzisz tylko perfekcyjność.
-Albo przestaniesz tak mówić lub spotka cię kara.
-Oj jeny! Będziesz mi rozkazywał! Jak się boje!
-Po tobie widać kim jesteś. Okropną smarkulką, wiesz?
- To mój charakter i nie powinien ciebie obchodzić.
Nagle zamknęłam oczy . Postanowiłam o tym nie myśleć. Niespodziewanie Harry mnie pocałował w usta. Musiałam przyznać był to udany pocałunek. Wszystko było by dobrze gdyby nie to że gwałtownie weszła Sara. Krzyknęła :
-Angela ! Mam bilety do kin........a??? Co to ma być!?
Nagle przerwaliśmy pocałunek.
-Panno Saro , poznaj moją nową dziewczynę Angi!
-Angela mówi że jesteś okropny ! Jak w ogóle się nazywasz. Bo wiesz jestem wolna ;) .
-Harry Styles . Pamiętasz mnie czy już nie ?
-HARRY! OMG ! Mogę z tobą być?!!!!!!!
-Mówiłem że mam dziewczynę .
-Angela cię nienawidzi.
-Angi, prawda że mnie kochasz?
-Tak Harry.
-Angela ! On jest mój nie rozumiesz tego!
-Wiedziałem że się wkurzysz. To jest nasz plan żebyś się wkurzyła. Angi i tak mówiła swojej dawnej przyjaciółce Julii czyli mojej siostrze wczoraj że mnie kocha,
-Angelika ! Czy to prawda?
-Tak. Możesz mnie za to nienawidzić. Pisać hejty. Tylko że nigdy nie uda Ci zrobić czegoś żeby związek się rozpadł.
-To zobaczysz , jeszcze twoje życie się rozpadnie.
-Ta chyba śnisz.
-Nie , nie śnie .
Nagle wyszła. W moich źrenicach pojawił się wielki starch. Nagle mnie spytano:
-Wszystko dobrze, kochanie?
-Tak. Chyba tak.
-Spokojnie ona nie da rady. Nie jest silna .
-Ja też jestem silna? Nie wiedziałam.
-Może nie jesteś tak silna . Jesteś silna wewnętrznie .
-Dziękuje za ten komplement.
-Chcesz poznać moich kolegów?
-Oczyw.......iście chyba mogę.
Idąc w stronę parku patrzyłam się na widoki. Moje życie nigdy by się tak nie zmieniło gdy by nie to że jestem osobą bardzo samotną . Nigdy nikt mi nie uświadomił o czymś takim. Nagle z myślenia wyrwał mnie jego głos.
-Poznajcie moją dziewczynę, Angelikę.
-Angi, poznaj Nialla , Zayna , Lousia i Liama.
-To hej chłopacy. Jak tam u was?
-Spoko , a u ciebie-odpowiedział blondyn .
-Jakoś tak . Straciłam przyjaciółkę przez mój związek.
-Nie przejmuj się . Gdyby była twoją przyjaciółką na by nie odeszła.-powiedział Liam.
-Sorry że Ci jeszcze nie powiedziała Angel , ale jesteśmy w zespole - ONE DIRECTION .
-One Direction? Jestem Directioner . Może powiedzieć im czystą prawdę o mnie? Chyba na to czas.
-Tak naprawdę to wiem że tego nie zrozumiesz , ale chodzi o to że Sara to moja kuzynka. Ty mi zepsułeś z nią relacje . Specjalnie mówiłam że to moja koleżanka.
-Okej....
-Dowiedzieliśmy się o sobie czegoś. Czyż to nie prawda?
Nikt się nie odzywał przez chwilę. Zobaczyłam w ich oczach duże zdziwienie. Jakby mnie już nie chcieli. Łza z mojego oka poleciała bardzo .
-Coś się stało, mała? -spytał się Harry.
-Widzę jak zareagowałeś na to - powiedziałam.
Miałam już iść , lecz nagle Harry złapał moją rękę:
-Może źle,ale nigdy Cię nie opuszczę.
niedziela, 22 lutego 2015
(2)
-Konkretnie to po co przyszedłeś?
-Szkoda mi twoich rodziców.
-Dlaczego?
-Bo mają taką okropną córkę jak ty.
-Takie pytanko, dlaczego zgłosiłeś to pani?
-Nie wiem. Może dlatego że chcę zniszczyć twoją przyjaźń z Sarą.
-Dlaczego?
-Ile razy będziesz mówiła 'Dlaczego'?
-Nie wiem sama. Opowiedz.
-To ona mi zniszczyła dzieciństwo.
-Serio? Sara taka nie jest!
-Od kiedy ją znasz?
-Od półtora roku.
-No właśnie.
-To co niby Ci zrobiła ?
-Zawsze musiała mnie ośmieszać przed całą klasą. Więc teraz chce się na niej zemścić , a ty mi w tym pomożesz .
-No chyba nie zranię mojej przyjaciółki.
-Serio? Chcesz żeby tobie się coś stało?
-Nie . Chociaż Sara kiedyś mi dokuczała.
-Ona każdemu dokuczała, a jak ktoś jest sławniejszy od niej to musi się z nim zaprzyjaźnić i być lepsza od niego.
-Niby czemu Ci mam pomóc? Jak nas zdemaskują?
-Myślisz że ktoś zdemaskował nas?
-'NAS' !? Czy ja powiedziałam że w to w chodzę? Nie dałam jeszcze odpowiedzi.
-Sara musi pożałować. Nie sądzisz?
-Nigdy taka nie byłam.
-Myślisz że ja jestem taki naprawdę?
-Co?! Nie jesteś taki naprawdę ?
-Tak.
-Okej. Wchodzę w plan. Sara wszystkiego pożałuję .
-To do zobaczenia jutro.
-Pa.
Nagle gdy wyszedł moje serce zaczęło szybciej bić. Szybko pobiegłam do swojego pokoju i spojrzałam się w lustro. Powiedziałam sobie 'Angela to ty? Nie możliwe. ' Postanowiłam pogadać z Julią na Skype.
-Hej. Jak tam u ciebie Julia?
-Tak sobie. U ciebie pewnie bosko.
-Dokładnie powiedzieć? Nie wiem.
-Coś złego się stało.
-Dokładnie dziś doszedł do nas nowy uczeń w którym zakochała się Sara. Gadałyśmy o nim na lekcji i na każdym przedmiocie musiałyśmy się przesiąść . Sara poszła do Emily a ja do Harrego czyli nowego ucznia. Później spytał się mnie o numer telefonu. Odpowiedziałam że nie mam telefonu i przez to dostałam karę że przez dwa tygodnie nie mogę chodzić do szkoły tylko muszę się z nim spotykać. On każe mi się z nim zemścić na Sarze . Rozumiesz?
-Okej. Szkoda że nie mieszkasz już w UK.
-Nie wiem czy to tak źle.
-Dlaczego tak myślisz! UK to twoja ojczyzna!
-No rozumiesz ale się teraz dokładnie przed chwilą .......................
-Zakochałaś się ?
-Ja ?
-No gadaj.
-Możliwe.
-W kim?
-W Harrym .
Nagle się rozłączyłam. Zobaczyłam że jest 20:00 . Szybko poszłam spać.
_________________________JUTRO_______________________
Obudziłam się o 5:00. Jak szybko ! Co mnie tak obudziło? Pierwszy raz w życiu! Postanowiłam się ubrać w takie cicuhy . Moja fryzura wyglądała tak . Zrobiłam sobie takie śniadanie . Nagle zapukano do moich drzwi . Wiadomo kto zapukał. Musiałam otworzyć.
-Hej Harry.
-Hej Angi.
-Mam na imię Angelika . Znajomi i bliscy mówią na mnie Angela.
-Ja Angi . Problem ?
-Okej wchodź .
-Dziękuje że nareszcie mnie wpuściłaś.
-Okej masz jakiś ten plan?
-Ktoś powiedział że ja chce od razu plan? Może chce trochę pobyć z tobą ?
-Ze mną?
-Tak . Z tobą . Nie można.
-Chciałam bym od razu przejść do planu. Oczywiście też coś zjeść . Przygotowałam sobie nawet śniadanie.
-Mogę się poczęstować.
-Jasne. Nie musisz się nawet pytać .
-Znasz jakiś jej sekret .
-Tak.Może ty go znasz albo nie , ale ona się w tobie zabujała .
-Co powiedziałaś ?!
-Tak. Mówiła mi to na lekcji.
-Mam już idealny plan. Musimy ze sobą chodzić.
-My? Czekaj co powiedziałeś ?
-Przepraszam Julia twoja koleżanka to Julia Styles , czyli moja siostra. Widziałam że wczoraj mówiłaś jej że w kimś się zakochałaś bo ona mi później to napisała. Napisała że to o mnie chodzi . Czyli i tak jesteś we mnie zakochana.
-Harry Styles? No okej.
- Chcesz zniszczyć marzenia Sarze, prawda?
-Chyba tak.
-Właśnie o to chodzi .
-Rozumiem że jej nie lubisz , tak?
-Nienawidzę jej. Smarkula jedna !
-Szkoda mi twoich rodziców.
-Dlaczego?
-Bo mają taką okropną córkę jak ty.
-Takie pytanko, dlaczego zgłosiłeś to pani?
-Nie wiem. Może dlatego że chcę zniszczyć twoją przyjaźń z Sarą.
-Dlaczego?
-Ile razy będziesz mówiła 'Dlaczego'?
-Nie wiem sama. Opowiedz.
-To ona mi zniszczyła dzieciństwo.
-Serio? Sara taka nie jest!
-Od kiedy ją znasz?
-Od półtora roku.
-No właśnie.
-To co niby Ci zrobiła ?
-Zawsze musiała mnie ośmieszać przed całą klasą. Więc teraz chce się na niej zemścić , a ty mi w tym pomożesz .
-No chyba nie zranię mojej przyjaciółki.
-Serio? Chcesz żeby tobie się coś stało?
-Nie . Chociaż Sara kiedyś mi dokuczała.
-Ona każdemu dokuczała, a jak ktoś jest sławniejszy od niej to musi się z nim zaprzyjaźnić i być lepsza od niego.
-Niby czemu Ci mam pomóc? Jak nas zdemaskują?
-Myślisz że ktoś zdemaskował nas?
-'NAS' !? Czy ja powiedziałam że w to w chodzę? Nie dałam jeszcze odpowiedzi.
-Sara musi pożałować. Nie sądzisz?
-Nigdy taka nie byłam.
-Myślisz że ja jestem taki naprawdę?
-Co?! Nie jesteś taki naprawdę ?
-Tak.
-Okej. Wchodzę w plan. Sara wszystkiego pożałuję .
-To do zobaczenia jutro.
-Pa.
Nagle gdy wyszedł moje serce zaczęło szybciej bić. Szybko pobiegłam do swojego pokoju i spojrzałam się w lustro. Powiedziałam sobie 'Angela to ty? Nie możliwe. ' Postanowiłam pogadać z Julią na Skype.
-Hej. Jak tam u ciebie Julia?
-Tak sobie. U ciebie pewnie bosko.
-Dokładnie powiedzieć? Nie wiem.
-Coś złego się stało.
-Dokładnie dziś doszedł do nas nowy uczeń w którym zakochała się Sara. Gadałyśmy o nim na lekcji i na każdym przedmiocie musiałyśmy się przesiąść . Sara poszła do Emily a ja do Harrego czyli nowego ucznia. Później spytał się mnie o numer telefonu. Odpowiedziałam że nie mam telefonu i przez to dostałam karę że przez dwa tygodnie nie mogę chodzić do szkoły tylko muszę się z nim spotykać. On każe mi się z nim zemścić na Sarze . Rozumiesz?
-Okej. Szkoda że nie mieszkasz już w UK.
-Nie wiem czy to tak źle.
-Dlaczego tak myślisz! UK to twoja ojczyzna!
-No rozumiesz ale się teraz dokładnie przed chwilą .......................
-Zakochałaś się ?
-Ja ?
-No gadaj.
-Możliwe.
-W kim?
-W Harrym .
Nagle się rozłączyłam. Zobaczyłam że jest 20:00 . Szybko poszłam spać.
_________________________JUTRO_______________________
Obudziłam się o 5:00. Jak szybko ! Co mnie tak obudziło? Pierwszy raz w życiu! Postanowiłam się ubrać w takie cicuhy . Moja fryzura wyglądała tak . Zrobiłam sobie takie śniadanie . Nagle zapukano do moich drzwi . Wiadomo kto zapukał. Musiałam otworzyć.
-Hej Harry.
-Hej Angi.
-Mam na imię Angelika . Znajomi i bliscy mówią na mnie Angela.
-Ja Angi . Problem ?
-Okej wchodź .
-Dziękuje że nareszcie mnie wpuściłaś.
-Okej masz jakiś ten plan?
-Ktoś powiedział że ja chce od razu plan? Może chce trochę pobyć z tobą ?
-Ze mną?
-Tak . Z tobą . Nie można.
-Chciałam bym od razu przejść do planu. Oczywiście też coś zjeść . Przygotowałam sobie nawet śniadanie.
-Mogę się poczęstować.
-Jasne. Nie musisz się nawet pytać .
-Znasz jakiś jej sekret .
-Tak.Może ty go znasz albo nie , ale ona się w tobie zabujała .
-Co powiedziałaś ?!
-Tak. Mówiła mi to na lekcji.
-Mam już idealny plan. Musimy ze sobą chodzić.
-My? Czekaj co powiedziałeś ?
-Przepraszam Julia twoja koleżanka to Julia Styles , czyli moja siostra. Widziałam że wczoraj mówiłaś jej że w kimś się zakochałaś bo ona mi później to napisała. Napisała że to o mnie chodzi . Czyli i tak jesteś we mnie zakochana.
-Harry Styles? No okej.
- Chcesz zniszczyć marzenia Sarze, prawda?
-Chyba tak.
-Właśnie o to chodzi .
-Rozumiem że jej nie lubisz , tak?
-Nienawidzę jej. Smarkula jedna !
sobota, 21 lutego 2015
(1)
Hej. Jestem Angelika . Angelika Stons. Normalna dziewczyna mieszkająca w USA. Nigdy nie wiedziałam że moje życie to będzie jedna porażka. Przez wyjazd straciłam kontakt z Julią. Była dla mnie jak siostra. Przejdźmy już do tego co teraz się dzieje.
______________________07:00_____________________________________________
Nagle zadzwonił mój budzik.Nie chętnie wstając musiałam szykować się do szkoły. Nie mam tam przyjaciół. Jedyna BFF to Sara. Mój ranek jest totalnie do bani. Nigdy nie byłam przygotowywana . Rodzice w pracy. Rodzeństwo mają mnie w nosie. Brałam normalne ciuchy? No chyba nie . Rodzice mnie dają mi kieszonkowego i nosze ciuchy przed pięciu lat. Nagle ktoś gwałtownie zapukał do drzwi . Schodząc z nie chęcią zobaczyłam kto to. Ujrzałam Sarę
-Angela! Szybko choć do szkoły ! Zapomniałaś że mamy na 07:30!
-O matko! Jak to możliwe! Ubrałam się a nic inne nie gotowe! Dlaczego?
-Chyba nie wiesz że dziś do nas dochodzi nowy uczeń.
-Jak się nazywa?
-Nie wiem! Z resztą nie pytaj już idźmy.
W drodze do szkoły słucham sobie muzyki . Nagle moją uwagę przykuła Sara pisząc do kogoś na telefonie
-Sara do kogo piszesz ?
-Do kuzynki. Ma dziś operację.
W SMS-sie zobaczyłam że napisała Stay Strong. Ten napis przykuł moją uwagę . Z moich ust miało coś wyjść,lecz w ostatniej chwili się zatkałam .
______________________W SZKOLE_____________________
W naszej klasie wychowawczyni nie była zadowolona . Czekajcie? Może dlatego że zawsze taka jest. Gdy usiedliśmy zobaczyliśmy jak do klasy weszła ta osoba. Włosy miała brązowe , długie jakby ulizane do tyłu. Oczy miał zielone. Jego ubiór był okropny. Jest w takim wieku jak ja . Tylko że on ma urodziny 1.02.1994 r. a ja 2.02.1994 r. Widać że Sarze wpadł w oko. Mi jakoś nie. Ja oczywiście wiedziałam że to okropny typ. To było widać po nim. Oczywiście pogadałyśmy sobie z Sarą o nim.
-Angelika zobacz jakie ciacho.
-Mi jakoś nie w padł w oko. Nie lubię takich typów.
-Może ty nie. Ja tak. Zobaczysz kiedyś będziemy po ślubie.
-Sara, nie bądź z nim. Mówię ci. Nie wydaje się miły.
Nagle naszą rozmowę usłyszała nauczycielka :
- Saro i Angeliko o czym gadacie? Wiecie że musicie się rozsiąść . Sara przejdzie do Emily , a do Angeliki dosiądzie się Harry.
-Proszę pani!Dlaczego pani mi to robi ? Ze wszystkimi usiądę oprócz z nim!
-Ja mogę z nim usiąść.
-Nie ma żadnych zmian , dziewczęta. Najpierw się nauczycie nie gadać.
Byłam tak wnerwiona na Sarę . To ona zaczęła pierwsza komentować. Gdyby nie ona to było by wiadomo. Jeszcze kazano mi się przesiąść na każdych lekcjach . Nagle na jednej lekcji stał się mój najgorszy koszmar . On do mnie zagadał
-Dasz mi swój numer telefonu ? Bo zgubiłem swój.
Nie wiedząc co odpowiedzieć powiedziałam:
-Ja nie mam telefonu.
-Okej niech Ci będzie . Chociaż pożałujesz swojej odpowiedzi.
Po wszystkich lekcjach spotkałam się z Sarą
-Masz wielkie szczęście !
-Ja !? No chyba nie .
-Siedzisz z Harrym.
Nagle wychowawczyni podeszła do mnie i powiedziała:
-Harry mi powiedział jak się zachowywałaś . Wiesz że nie można kłamać. Dostajesz karę. Przez całe dwa tygodnie będziesz musiała nie chodzić na lekcję i w ten wolny czas spotykać się z Harrym.
-Pani tylko żartuje?
-Nie panno Angeliko , mówię szczerą prawdę.
-Nawet w weekendy ?
-Tak.
-Proszę pani ale nie mogę bo moi rodzice się nie zgodzą.
-Dzwoniłam do nich i mówili żebyś się nareszcie nauczyła posłuszeństwa i się zgadzają.
-Nie ma drugiej opcji?
-Nie.
-Muszę?
-Musisz .
-Od kiedy ?
-Od jutra. Chyba nie masz już pytań?
-Nie .
Wracając z Sarą gadałyśmy sobie . Nie wierze w to ! Mogłam dać ten głupi numer telefonu. Nagle wróciłam do domu . Przytuliła mnie młodsza siostra mówiąc :
-Super że masz chłopaka!
-Anastazja, nie mam.
-No więc kto to Harry Styles?
-No nie wiem.
-Wiadomo że to twój chłopak!
-Posłuchaj gdzie rodzice?
-Wyszli przed chwilą .
-Szkoda. To co przeżyje przez dwa tygodnie to będzie mój największy błąd.
-Dlaczego o nim tak mówisz?
-Anastazja, to mój znajomy.
-Po tych dwóch tygodniach to będziecie razem!
-No chyba nie. To nie jest mój typ.
-Może specjalnie to robi żeby zwrócić na siebie uwagę.
Nagle ktoś zapukał. Wiedząc że to rodzice otworzyłam drzwi. Jednak się pomyliłam.
-Nie mieliśmy się od wczoraj spotykać?
-Nie mogę teraz wpaść?
-Oczywiście możesz.
-Harry! Jesteś dziewczyną Angely! Prawda?
-Tak .......Jak ona ma na imię?
-Anastazja.
-Tak Anastazja!
______________________07:00_____________________________________________
Nagle zadzwonił mój budzik.Nie chętnie wstając musiałam szykować się do szkoły. Nie mam tam przyjaciół. Jedyna BFF to Sara. Mój ranek jest totalnie do bani. Nigdy nie byłam przygotowywana . Rodzice w pracy. Rodzeństwo mają mnie w nosie. Brałam normalne ciuchy? No chyba nie . Rodzice mnie dają mi kieszonkowego i nosze ciuchy przed pięciu lat. Nagle ktoś gwałtownie zapukał do drzwi . Schodząc z nie chęcią zobaczyłam kto to. Ujrzałam Sarę
-Angela! Szybko choć do szkoły ! Zapomniałaś że mamy na 07:30!
-O matko! Jak to możliwe! Ubrałam się a nic inne nie gotowe! Dlaczego?
-Chyba nie wiesz że dziś do nas dochodzi nowy uczeń.
-Jak się nazywa?
-Nie wiem! Z resztą nie pytaj już idźmy.
W drodze do szkoły słucham sobie muzyki . Nagle moją uwagę przykuła Sara pisząc do kogoś na telefonie
-Sara do kogo piszesz ?
-Do kuzynki. Ma dziś operację.
W SMS-sie zobaczyłam że napisała Stay Strong. Ten napis przykuł moją uwagę . Z moich ust miało coś wyjść,lecz w ostatniej chwili się zatkałam .
______________________W SZKOLE_____________________
W naszej klasie wychowawczyni nie była zadowolona . Czekajcie? Może dlatego że zawsze taka jest. Gdy usiedliśmy zobaczyliśmy jak do klasy weszła ta osoba. Włosy miała brązowe , długie jakby ulizane do tyłu. Oczy miał zielone. Jego ubiór był okropny. Jest w takim wieku jak ja . Tylko że on ma urodziny 1.02.1994 r. a ja 2.02.1994 r. Widać że Sarze wpadł w oko. Mi jakoś nie. Ja oczywiście wiedziałam że to okropny typ. To było widać po nim. Oczywiście pogadałyśmy sobie z Sarą o nim.
-Angelika zobacz jakie ciacho.
-Mi jakoś nie w padł w oko. Nie lubię takich typów.
-Może ty nie. Ja tak. Zobaczysz kiedyś będziemy po ślubie.
-Sara, nie bądź z nim. Mówię ci. Nie wydaje się miły.
Nagle naszą rozmowę usłyszała nauczycielka :
- Saro i Angeliko o czym gadacie? Wiecie że musicie się rozsiąść . Sara przejdzie do Emily , a do Angeliki dosiądzie się Harry.
-Proszę pani!Dlaczego pani mi to robi ? Ze wszystkimi usiądę oprócz z nim!
-Ja mogę z nim usiąść.
-Nie ma żadnych zmian , dziewczęta. Najpierw się nauczycie nie gadać.
Byłam tak wnerwiona na Sarę . To ona zaczęła pierwsza komentować. Gdyby nie ona to było by wiadomo. Jeszcze kazano mi się przesiąść na każdych lekcjach . Nagle na jednej lekcji stał się mój najgorszy koszmar . On do mnie zagadał
-Dasz mi swój numer telefonu ? Bo zgubiłem swój.
Nie wiedząc co odpowiedzieć powiedziałam:
-Ja nie mam telefonu.
-Okej niech Ci będzie . Chociaż pożałujesz swojej odpowiedzi.
Po wszystkich lekcjach spotkałam się z Sarą
-Masz wielkie szczęście !
-Ja !? No chyba nie .
-Siedzisz z Harrym.
Nagle wychowawczyni podeszła do mnie i powiedziała:
-Harry mi powiedział jak się zachowywałaś . Wiesz że nie można kłamać. Dostajesz karę. Przez całe dwa tygodnie będziesz musiała nie chodzić na lekcję i w ten wolny czas spotykać się z Harrym.
-Pani tylko żartuje?
-Nie panno Angeliko , mówię szczerą prawdę.
-Nawet w weekendy ?
-Tak.
-Proszę pani ale nie mogę bo moi rodzice się nie zgodzą.
-Dzwoniłam do nich i mówili żebyś się nareszcie nauczyła posłuszeństwa i się zgadzają.
-Nie ma drugiej opcji?
-Nie.
-Muszę?
-Musisz .
-Od kiedy ?
-Od jutra. Chyba nie masz już pytań?
-Nie .
Wracając z Sarą gadałyśmy sobie . Nie wierze w to ! Mogłam dać ten głupi numer telefonu. Nagle wróciłam do domu . Przytuliła mnie młodsza siostra mówiąc :
-Super że masz chłopaka!
-Anastazja, nie mam.
-No więc kto to Harry Styles?
-No nie wiem.
-Wiadomo że to twój chłopak!
-Posłuchaj gdzie rodzice?
-Wyszli przed chwilą .
-Szkoda. To co przeżyje przez dwa tygodnie to będzie mój największy błąd.
-Dlaczego o nim tak mówisz?
-Anastazja, to mój znajomy.
-Po tych dwóch tygodniach to będziecie razem!
-No chyba nie. To nie jest mój typ.
-Może specjalnie to robi żeby zwrócić na siebie uwagę.
Nagle ktoś zapukał. Wiedząc że to rodzice otworzyłam drzwi. Jednak się pomyliłam.
-Nie mieliśmy się od wczoraj spotykać?
-Nie mogę teraz wpaść?
-Oczywiście możesz.
-Harry! Jesteś dziewczyną Angely! Prawda?
-Tak .......Jak ona ma na imię?
-Anastazja.
-Tak Anastazja!
Prolog
Normalna dziewczyna-a jednak nie . Jej życie wali się na kawałki . Ma przeczucie że wszystko się zmieni.Bojąc się prawdziwego życia-a fikcyjnego . Wie że nikt jej nikt jej nie uratuje. Poznajcie - Angelikę Stons. Chichą zamkniętą w sobie kobietę. Jej świat zacznie się burzyć gdy zobaczy tego jedynego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)