sobota, 21 lutego 2015

(1)

Hej. Jestem Angelika . Angelika Stons. Normalna dziewczyna mieszkająca w USA. Nigdy nie wiedziałam że moje życie to będzie jedna porażka. Przez wyjazd straciłam kontakt z Julią. Była dla mnie jak siostra. Przejdźmy już do tego co teraz się dzieje.
______________________07:00_____________________________________________

Nagle zadzwonił mój budzik.Nie chętnie wstając musiałam szykować się do szkoły. Nie mam tam przyjaciół. Jedyna BFF to Sara. Mój ranek jest totalnie do bani. Nigdy nie byłam przygotowywana . Rodzice w pracy. Rodzeństwo mają mnie w nosie. Brałam normalne ciuchy? No chyba nie . Rodzice mnie dają mi kieszonkowego i nosze ciuchy przed pięciu lat. Nagle ktoś gwałtownie zapukał do drzwi . Schodząc z nie chęcią zobaczyłam kto to. Ujrzałam Sarę
-Angela! Szybko choć do szkoły ! Zapomniałaś że mamy na 07:30!
-O matko! Jak to możliwe! Ubrałam się a nic inne nie gotowe! Dlaczego?
-Chyba nie wiesz że dziś do nas dochodzi nowy uczeń.
-Jak się nazywa?
-Nie wiem! Z resztą nie pytaj już idźmy. 
W drodze do szkoły słucham sobie muzyki . Nagle moją uwagę przykuła Sara pisząc do kogoś na telefonie 
-Sara do kogo piszesz ?
-Do kuzynki. Ma dziś operację. 
W SMS-sie zobaczyłam że napisała Stay Strong. Ten napis przykuł moją uwagę . Z moich ust miało coś wyjść,lecz w ostatniej chwili się zatkałam . 
______________________W SZKOLE_____________________
W naszej klasie wychowawczyni nie była zadowolona . Czekajcie? Może dlatego że zawsze taka jest. Gdy usiedliśmy zobaczyliśmy jak do klasy weszła ta osoba. Włosy miała brązowe , długie jakby ulizane do tyłu. Oczy miał zielone. Jego ubiór był okropny. Jest w takim wieku jak ja . Tylko że on ma urodziny 1.02.1994 r. a ja 2.02.1994 r. Widać że Sarze wpadł w oko. Mi jakoś nie. Ja oczywiście wiedziałam że to okropny typ. To było widać po nim. Oczywiście pogadałyśmy sobie z Sarą o nim.
-Angelika zobacz jakie ciacho.
-Mi jakoś nie w padł w oko. Nie lubię takich typów.
-Może ty nie. Ja tak. Zobaczysz kiedyś będziemy po ślubie.
-Sara, nie bądź z nim. Mówię ci. Nie wydaje się miły.
Nagle naszą rozmowę usłyszała nauczycielka :
- Saro i Angeliko o czym gadacie? Wiecie że musicie się rozsiąść . Sara przejdzie do Emily , a do Angeliki dosiądzie się Harry.
-Proszę pani!Dlaczego pani mi to robi ? Ze wszystkimi usiądę oprócz z nim!
-Ja mogę z nim usiąść.
-Nie ma żadnych zmian , dziewczęta. Najpierw się nauczycie nie gadać. 
Byłam tak wnerwiona na Sarę . To ona zaczęła pierwsza komentować. Gdyby nie ona to było by wiadomo. Jeszcze kazano mi się przesiąść na każdych lekcjach . Nagle na jednej lekcji stał się mój najgorszy koszmar . On do mnie zagadał
-Dasz mi swój numer telefonu ? Bo zgubiłem swój.
Nie wiedząc co odpowiedzieć powiedziałam:
-Ja nie mam telefonu.
-Okej niech Ci będzie . Chociaż pożałujesz swojej odpowiedzi. 
Po wszystkich lekcjach spotkałam się z Sarą
-Masz wielkie szczęście !
-Ja !? No chyba nie .
-Siedzisz z Harrym.
Nagle wychowawczyni podeszła do mnie i powiedziała:
-Harry mi powiedział jak się zachowywałaś . Wiesz że nie można kłamać. Dostajesz karę. Przez całe dwa tygodnie będziesz musiała nie chodzić na lekcję i w ten wolny czas spotykać się z Harrym.
-Pani tylko żartuje?

-Nie panno Angeliko , mówię szczerą prawdę.
-Nawet w weekendy ?
-Tak.
-Proszę pani ale nie mogę bo moi rodzice się nie zgodzą.
-Dzwoniłam do nich i mówili żebyś się nareszcie nauczyła posłuszeństwa i się zgadzają.
-Nie ma drugiej opcji?
-Nie.
-Muszę?
-Musisz .
-Od kiedy ? 
-Od jutra. Chyba nie masz już pytań?
-Nie .
Wracając z Sarą gadałyśmy sobie . Nie wierze w to ! Mogłam dać ten głupi numer telefonu.  Nagle wróciłam do domu . Przytuliła mnie młodsza siostra mówiąc :
-Super że masz chłopaka!
-Anastazja, nie mam.
-No więc kto to Harry Styles?
-No nie wiem.
-Wiadomo że to twój chłopak!
-Posłuchaj gdzie rodzice?
-Wyszli przed chwilą .
-Szkoda. To co przeżyje przez dwa tygodnie to będzie mój największy błąd.
-Dlaczego o nim tak mówisz?
-Anastazja, to mój znajomy.
-Po tych dwóch tygodniach to będziecie razem!
-No chyba nie. To nie jest mój typ.
-Może specjalnie to robi żeby zwrócić na siebie uwagę.
Nagle ktoś zapukał. Wiedząc że to rodzice otworzyłam drzwi. Jednak się pomyliłam.
-Nie mieliśmy się od wczoraj spotykać?
-Nie mogę teraz wpaść?
-Oczywiście możesz.
-Harry! Jesteś dziewczyną Angely! Prawda?
-Tak .......Jak ona ma na imię?
-Anastazja.
-Tak Anastazja!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz